Pasi mi: Przepisy / Blogi / waldemar's blog / Makówki
Makówki
Do makówek potrzebujemy bułki paryskie, które czasem błędnie utożsamiane są z chałką lub bagietką. To nie to samo!. Chodzi o rodzaj pieczywa pszennego w różnych regionach nazywanego różnie (wg Wikipedii w Krakowskiem "weką", w Łodzi – "angielką", na Górnym Śląsku – "francuzem", w Poznaniu – "kawiorką", w innych regionach Polski (np. Kujawy) "batonem" bądź "bułką wyborową", a w centralnej Polsce (okolice Radomia) "gryzką").
Litr wody zagotować z rodzynkami (ze dwie garści). Wsypujemy 25 dag dobrze zmielonego maku i gotujemy na wolnym ogniu mieszając przez ok. 10 minut, rozpuszczając 25 dag cukru.
W garnku obok podgrzewamy 1 litr mleka i wlewamy do garnka z makiem.
Bułki (przyda się ich więcej) kroimy na kromeczki (grubość ok. 1 cm). W misie niezbyt głębokiej (do ok 15 cm) układamy kolejno warstwy pokrojonych bułek na płasko. Za pomocą łyżki wazowej zalewamy dość obficie każde z "pięter" przygotowanym mlekiem z makiem. Czerpiąc chochelką za każdym razem nabieramy oprócz mleka też trochę bardziej gęstego maku z dna garnka.
Kończąc układanie warstw polewamy jeszcze nieco makiem z garnka. Makówki muszą być wilgotne. Misę możemy udekorować bakaliami.
Przechowujemy w zimnym miejscu.
Ilość podanych składników należy zwielokrotnić - zazwyczaj makówek robi się znacznie więcej...


Hej,mleko można zastąpić wodą,wtedy makówki szybko nie kisną.Robię tak od lat i wszystkim smakuje :)
Pozdrawiam
Moja ulubiona potrawa świąteczna.
Za 4 tygodnie będziemy o nich myśleć :)
Dodaj komentarz